Zuzanna Klein / gdyby nie tapeta

"Jak wcześniej mówiłam, tapeta jest oderwana w wielu miejscach, choć nadzwyczaj mocno przylega do ścian. Odlepiano ją z uporem i nienawiścią. W podłodze jest mnóstwo rys, wyżłobień i dziur, tynk miejscami wydłubany, a wielkie, masywne łoże - jedyny mebel, który stał w pokoju - wygląda jak relikt zażartej wojny. To by mi zresztą nie przeszkadzało, gdyby nie tapeta. (...)Patrząc na barwną tapetę można by pomyśleć, że rezydowała tutaj cała klasa. Spore kawałki oderwanego papieru zwisają w strzępach wokół wezgłowia mego łóżka tak wysoko, jak mogę sięgnąć, a także w wielu miejscach nad podłogą. W życiu nie widziałam brzydszej tapety. W jednym miejscu pasy tapety do siebie nie pasują i wzdłuż linii, gdzie się stykają, oczy są na różnej wysokości, jedno nad drugim.”

Powyższy fragment opowiadania utkany jest ze znaków, liter i słów splatających myśli i obrazy w Twojej głowie. Zapewne czytając, zatrzymasz się na czymś szczególnym, wyłowisz konkretny wyrwany z całości szczegół. Zatrzymasz się na nim chwilę dłużej, o kilka sekund za długo. Opowiadanie ,,Żółta tapeta" stanowi punkt wyjścia do rozważań nad istotą szczegółu. Pierwszoosobowa narracja bohaterki ,,Żółtej tapety”, opublikowanej po raz pierwszy w 1892 roku, wpłynęła na moje rozważania o sile obrazu, a w szczególności o sile wyodrębnionego z obrazu szczegółu. Skoro zatrzymałeś się na nim o kilka sekund za dlugo, czyż nie wart jest poświęcenia szczególnej uwagi?

Wyszczególnienie na pojedyncze historie może trwać kilka tygodni, dni lub tylko jedno mrugnięcie oka. Niezależnie od tego, jak dlugo koncetruję się na czymś, obdarzam coś szczególną atencją. Wyodrębnienie szczegółu, zatrzymuje mnie na czymś istotnym. Szczegół, jeden z wielu ważnych elementów całości. Szczegół, któremu się przyglądam odbiera mi widzenie całości i jednocześnie staje się całością. Zatrzymując się na nim, doznaję epifanii widzialności. Wszystko traci na znaczeniu i jednocześnie wszystko wydaje się niesłychanie istotne. Ten stan bardzo łatwo przyrównać do zakochania. 

Obrazy są dla mnie próbą ogarnięcia całości. Jednocześnie próby te zawsze są częścią czegoś większego. Sedem wystawy chciałabym uczynić właśnie owo doświadczenie spowodowane szczegółem, zauważonym znienacka bądź też odkrytym po dłuższej obserwacji. Co się dzieje w tym szczególnym momencie, kiedy ujawnia nam się szczegół. Czy zuważenie go zaspokoja nasze pragnienia?

otwarcie: 23.01.2017 / 19:00
wystawę można oglądać również w dniach 24-27.01.2017
po wcześniejszym uzgodnieniu telefonicznym 781550361