KATEDRA MALARSTWA

Myśleć i działać malarstwem

Pytanie o malarstwo wcale nie musi sprowadzać się do pytania o to, co dziś jeszcze możemy powiesić na ścianie. Chociaż nawet gdyby i tak było, też nie byłoby źle. Przecież ograniczenia ścian, formatu, ram i wnętrza (interieur) są ograniczeniami podstawowymi, egzystencjalnymi i dobrze wszystkim znanymi. I jeśli tutaj uda nam się dokonać choćby minimalnych przesunięć, umieścić coś krytycznego na tyle krytycznie, aby obecnością swą zadawało niewygodne pytania o emancypację, to możemy być pewni, że uda nam się ich dokonać wszędzie. Innymi słowy: jeśli tam, gdzie ograniczenia są największe i gdzie, wydawałoby się, już na samym początku jesteśmy skazani na emancypacyjną porażkę, uda nam się wprowadzić choćby niewielkie, zadowalające zmiany, to wszędzie indziej bez większych problemów damy radę zmienić wszystko to, co zmiany wymaga.

Malarstwo daje nam jednak jeszcze inne możliwości. Za sprawą swej bogatej we wzloty i upadki historii, opatrzone jest niemałym doświadczeniem. Obok języka i muzyki jest najstarszym medium. Dzięki temu pozwala precyzyjnie zastanowić się nad sposobami istnienia i polityczną funkcją obrazu oraz obrazowania w ogóle, a także nad jego dzisiejszym komunikacyjnym potencjałem.

Medium malarstwa, nielinearnie i niepostępowo splata ze sobą historię, obecność i partycypację, kluczowe zdolności i umiejętności percepcyjne człowieka oraz science fiction. Tym samym spełnia wymogi zarówno komunikacji, jak i dialektycznej negacji w aktualnych czasach posthumanizmu, późnego kapitalizmu i neoliberalizmu, gdy cybernetyka zaczyna zastępować politykę, i gdy w obliczu braku globalnie sprawnych koncepcji politycznych pojawia się niebezpieczeństwo powrotu nacjonalizmów.

Demony i anioły historii

Malarstwo jest łączeniem się z demonami i aniołami historii. Stosując wypracowane na przestrzeni wieków strategie i techniki malarskie – grę ze statyką obrazu, kompozycją, abstrakcją, kolorem, gestem, architekturą, powierzchnią, linią, figurą, ramą, gruntem itd. – performatywnie aktualizujemy historię, wplatamy ją w dzisiejsze czasy. Malarstwo uruchamia refleksję nie tylko nad historią mediów w ogóle (w tym także nad fotografią, filmem i Internetem), ale też nad historią wizualnych motywów, symboli i alegorii (w tym człowieka, zwierzęcia, chmury, drzewa, wnętrza i zewnętrza, różnego rodzaju obiektów, bogów, natury itp.), które w danym czasie historycznym pełniły rozmaite funkcje: od zachowawczych i konserwatywnych po poznawcze, krytyczne i emancypacyjne.

A może siła malarstwa leży właśnie w jego historii, która nierozerwalnie spleciona jest z historią człowieka i jego rytuałami? Historia malarstwa związana jest także z historią naszego ponowoczesnego, późnokapitalistycznego społeczeństwa, którego dzisiejszy kształt zaczął się tworzyć nie dopiero wczoraj, lecz już w wieku XIV, znanym pod nazwą Renesans. Być może to właśnie malarstwo jest w stanie odkryć nowy polityczny, krytyczny i emancypacyjny potencjał sztuki, przypominając sobie i analizując swoje wzloty i upadki w samym centrum wczesnej fazy kapitalizmu, w czasach kolonialnych podbojów, niewolnictwa i początkach nowoczesnego mieszczaństwa?

Oczywiście, że historia też ogranicza. Niemniej w swym ograniczaniu stawia w dzisiejszych czasach reprodukcji cyfrowej niezwykle aktualne pytanie o produkcję obrazów w ogóle, uświadamiając odpowiedzialność za każdy włączony do obiegu obraz. Pozwala zapytać: skoro tyle ich już jest, to po co dalsze? I tak, wbrew oczekiwaniom zglobalizowanego, neoliberalnego społeczeństwa, uczymy się produkować tylko wtedy, gdy jest to naprawdę konieczne, gdy mamy coś do zakomunikowania.

Niezależnie od tego, jakie konkretnie wątki historyczne okażą się przydatne dziś, jedno jest pewne: w myśleniu malarskim historia przestaje być zamkniętą ideologicznie całością – i staje się ruchomym argumentem, pozwalającym wpleść zapomniane, a godne przypomnienia idee i wydarzenia w aktualny, współczesny bieg czasu.

Obecność i partycypacja

Malarstwo i działanie inspirowane malarstwem (które może się odbywać w każdym medium, niekoniecznie za pomocą farby i pędzla) będzie zatem budzeniem śpiących aniołów i demonów – materiału, ciała, pamięci, wyobraźni. Myślenie malarstwem pozwala dostrzec porażki historii, jednocześnie budząc obietnice emancypacji i uczestnictwa tu i teraz. Jaki jeszcze nieodkryty poznawczy i polityczny potencjał drzemie w materiale i medium malarstwa?

Malarstwo ma moc stwarzania i rejestrowania faktów. Jest realne, bo jest pracą z konkretnym materiałem. Jest dokumentem i śladem obecności. Ponadto jest przypomnieniem o tym, że poznanie i komunikowanie jest przede wszystkim aktem zmysłowym. W przeciwieństwie do nowych technologii, w działaniu malarskim oko nie jest odizolowane od reszty zmysłów, lecz bezpośrednio skoordynowane z ręką i zmysłem dotyku. Dzięki tej koordynacji, oko – w naszej zachodniej tradycji utożsamiane z umysłem i racjonalnością – jest w stanie współpracować z całym ciałem oraz zwolnione zostaje z wyłącznej kontroli nad obrazem i nad sytuacją. Malarstwo jest kolektywnym działaniem wszystkich zmysłów. A proces jego percepcji nagle zaczyna się zmieniać, gdy zdamy sobie sprawę z faktu, że tutaj jedno ciało natrafia na drugie...

Światło i kolor

Malarstwo to zatem przezwyciężenie racjonalnego poznania, bez rezygnacji z niego. To chwytanie tak nieuchwytnych zjawisk jak światło i kolor oraz nieustanne poszerzanie pola widzenia i granic poznania – w tym także języka. Już niebawem może się okazać, że to właśnie postrzeganie
i doświadczanie kolorów jest kluczową komunikacyjną, a tym samym polityczną, umiejętnością człowieka. Dla wielu zwierząt na przykład postrzeganie szybkich ruchów jest o wiele ważniejsze – a ich widzenie kolorów jedynie bardzo słabo wykształcone. Umiejętność postrzegania i doświadczania kolorów można by tym samym uznać za nieustające źródło takiego myślenia i działania, które oprze się pośpiechowi, histerii i hektyce, a zatem wszystkiemu, co charakteryzuje neoliberalny lęk. Umiejętność postrzegania kolorów może stać się źródłem myślenia i działania zasadzonego na (po)wolności
i kontemplacji oraz pozwalającego na w takim samym stopniu odważną, bystrą i trafną, co przyjazną i radykalną refleksję oraz krytykę aktualnych układów i struktur.

Science fiction

Krytykować i spekulować możemy tylko w kontekście konkretnych wizji przyszłości, a zatem realnych potrzeb zmian. O przyszłości nie możemy jednak pomyśleć bez kontekstu minionych doświadczeń. A wszelkie jej wizje, nawet takie jak science fiction, po to by przekraczać historyczne doświadczenia, budujemy w istocie w ich ramach. Malarstwo łączy naukę i fikcję. Jest dowolnym eksperymentowaniem i bezkresnym kreowaniem oraz kombinowaniem rzeczywistych i nierzeczywistych elementów. Stwarza nowe reguły poznania. Jako technika myślenia wizualnego, malarstwo pozwala poruszać się po całej przestrzeni historii i pomyśleć ją jako teraźniejszość i obecność, wymagającą działania. Posiada przez to potencjał rewolucji. Może obracać, przywracać oraz odwracać to, co minione, a jednocześnie kształtować, jak i poddawać refleksji przyszłe pomysły polityczne rozumiane jako idee komunikacyjne. Być może nie tylko te ziemskie, lecz także te nie-ziemskie?