High-Rise / Maciej Nowacki

Później, kiedy siedział na balkonie i ogryzał psią kość, doktor Robert Laing wrócił myślą do niezwykłych wydarzeń, do których doszło w tym ogromnym wieżowcu mieszkalnym w okresie ostatnich trzech miesięcy. Teraz, kiedy wszystko wróciło do normy, dziwiło go, że nie miały one żadnego oczywistego początku, żadnej granicy, poza którą ich losy potoczyły się w wyraźnie złowieszczym kierunku. Ze swoimi czterdziestoma piętrami i tysiącami mieszkań, z supermarketem i basenami, bankiem i szkołą, stwarzał wystarczająco dużo okazji do aktów przemocy i konfrontacji. Jednak jego własne mieszkanie na dwudziestym piątym piętrze było ostatnim miejscem, które by Laing podejrzewał o to, że może stać się polem pierwszej potyczki. Ta śmiesznie droga cela, wciśnięta jakby przypadkiem w urwistą ścianę wieżowca, została przez niego wybrana po rozwodzie specjalnie ze względu na spokój, ciszę i anonimowość. Dziwne, że mimo wysiłków Lainga, żeby się odseparować od dwóch tysięcy sąsiadów oraz codzienności drobnych sprzeczek i swarów, które wypełniały ich wspólne życie, to właśnie tutaj zdarzył się pierwszy znaczący incydent – na tym balkonie, na którym kucał przy ognisku z książek telefonicznych i zajadał pieczony udziec owczarka alzackiego przed udaniem się na wykład w szkole medycznej.*


Wystawa ma swoje źródło w zainteresowaniu autora modernizmem, rozumianym jako całościowa idea odnowy i przebudowy człowieka oraz jego środowiska. Konfrontacja utopijnego i często totalnego wymiaru projektu modernistycznego z pojedynczością i cielesnością człowieka stanowi oś wystawy. Architektura modernistyczna jest ucieleśnieniem idei, które oddziałuje na nas realnie oraz symbolicznie. Wystawa High-Rise skupia się na motywie wieżowca, będącego symbolem nowoczesnego miasta. Punktem wyjścia do wielu obrazów jest plan Voisin autorstwa Le Corbusiera z 1925 roku, który zakładał wyburzenie znacznej części centrum Paryża w celu zbudowania osiedla idealnego, zdominowanego przez wieżowce.
Drugim punktem odniesienia jest książka J.G. Ballarda, której tytuł jest również tytułem wystawy, opowiadająca o życiu w luksusowym i samowystarczalnym wieżowcu, który staje się pułapką i więzieniem dla swoich lokatorów.

Wieżowiec, będący strukturą hierarchiczną (pionową), może być przyczynkiem do szerszej analizy struktur i stosunków społecznych.
W tym sensie architektura staje się nośnikiem konkretnych idei i emocji, które są projektowane na społeczeństwo.





* J.G. Ballard, Wieżowiec, wyd. Rachocki i S-ka, Pruszków, 2000
 
arrow